Miło nam, że jesteś u nas. Mamy nadzieję, że rozgościsz się tu na dłużej. Najchętniej już byśmy się z Tobą spotkali! Zanim to jednak nastąpi, pozwól, że trochę Ci o sobie opowiemy. Reszta przy herbacie lub kawie 😊.
Agnieszka i Dagmar Łosowscy – to my. Oboje fotografowie. A prywatnie małżeństwo i rodzice Lidki i Kostka. Nie musimy chyba mówić, że fotografia jest naszą pasją 😊. Kochamy to, co robimy i chętnie podzielimy się z Tobą naszym doświadczeniem. A jest ono spore. Jakby zliczyć sumaryczną liczbę lat, jaką zajmujemy się fotografią (najpierw każde z osobna, od 2011 roku już razem), to wychodzi ponad 35 lat! Można by pomyśleć, że zaczynaliśmy w kołysce 😊

Dlaczego postanowiliśmy pracować razem (bo właśnie tak zazwyczaj pracujemy)? Uznaliśmy, że połączenie kobiecej wrażliwości, wyczucia i oka oraz męskiego technicznego umysłu będzie strzałem w przysłowiową dziesiątkę. Zwłaszcza w przypadku sesji kobiecych i portretowych. Nie myliliśmy się. Uzupełniamy się, inspirujemy i wspieramy – zarówno na etapie przygotowania do sesji, obmyślania jej miejsca, ujęć, scenariusza, jak również podczas zdjęć. Procentuje to naprawdę dobrymi fotografiami. Zajrzyj do naszej galerii, a potem przekonaj się o tym na własnej skórze 😊.

Do zobaczenia!
Agnieszka i Dagmar

fotograf-sesja-kobieca-adstudio

Dagmar o Agnieszce

Fotograf
Organizatorka. Energiczna i otwarta. Gadatliwa. Jak trafi na podatny grunt, sesja trwa 3 razy dłużej 😉. Choleryczka, jednak (zazwyczaj) tylko w domu. Lata na fitness. Karmi nas soczewicą i kurkumą, ale nie jest jakąś maniaczką - schabowego da się wyprosić. Miłośniczka butów na wysokim obcasie, co nie przeszkadza jej w poruszaniu się od lat po mieście na hulajnodze. Mimo wszystko typ domatorki. Oprócz własnych dzieci kocha męża 😉 i uwielbia gryzonie. Jedyna w rodzinie.
fotograf-sesja-brzuszkowa-adstudio

Agnieszka o Dagmarze

Fotograf
Umysł mocno ścisły, do tego mega techniczny. Po prostu skarb w domu (i na sesji 😉). Kiedy się za coś bierze, poświęca się temu w 99% (1 % to na oddychanie 😉). Słucha i radzi. Otwarty, sympatyczny i bardzo uczynny. Moje koleżanki go uwielbiają! Praca jest u niego na pierwszym miejscu. Niestety. Potrafi się jednak od niej odciąć. Na szczęście. Ciągłe udoskonalanie sprzętu, techniki – to jego pasja. Lubi też swoje rybki - bywam zazdrosna!